Zapiekanka kalafior i brokuł dobrana para. Czy dla nas?

Zapiekanka  kalafior i brokuł dobrana para. Czy dla nas?

Coraz częściej wypatruję dłuższego dnia.  Jeszcze tak  niedawno budząc się rano czekałam na pierwsze oznaki świtu. Dzisiaj budzę się razem z nim. Temperatura na zewnątrz kreska po kresce podnosi się. Nie wiem jak Wy, ale ja  czekam już  z utęsknieniem na wiosnę.

Wtedy natura rozbudzi życie wśród łąk, pól, lasów. I będzie to dobry czas na naszą odnowę. Ale teraz jeszcze w zimowe wieczory potrzebna nam jest ciepła i syta dieta. Przygotowałam  dla Was lekką a jednocześnie sycącą i rozgrzewającą  potrawę. Zapiekany kalafior, brokuł 😋

Może zastanawiacie się czy wolno nam sięgać po te warzywa ponieważ zawierają substancji wolotwórcze glukozynolany, które blokują wychwytywanie jodu przez tarczycę. Tak możemy,  no może nie codziennie i nie na surowo. U osób z Hashimoto poleca się jedzenie tych warzyw po ugotowaniu albo w postaci sfermentowanej. Tak naprawdę  oba warzywa uważane są za jedne z najzdrowszych. Są bogate w wiele witamin i mikroelementów. To co daje im miejsce na podium wśród kapustnych  to zawartość  sulforafanu- związku o potwierdzonych właściwościach zwalczania raka, szczególnie raka żołądka. Obecny w brokułach i kalafiorze selen, potas są dla nas zbawienne. Zarówno brokuł, jak i kalafior są także doskonałym źródłem błonnika.

Zawierają też  glucorafanin, związek, który działa ochronnie na błonę śluzową żołądka i jest skuteczny w ochronie przed szkodliwym działaniem Helicobacter pylori, która jest często jedną z przyczyn Hashimot. Bakteria ta  przyczyniając się  do powstawania stanów zapalnych żołądka, a czasami nawet do choroby wrzodowej żołądka potrafi dużo nabałaganić w naszym organizmie.

Oczywiście te wszystkie dobra znajdziemy w tych warzywach na surowo. Gotując je długo, niestety tracą znaczną część substancji odżywczych, w tym związków antynowotworowych. Dlatego powinniśmy je gotować na parze, albo tylko blanszować i zapiekać.

 

Składniki do zapiekanki z kalafiora i brokułu:

1szt. kalafiora

1 szt. brokuł

1jajko od szczęśliwych kur

1-2 szklanka mleka roślinnego ( u mnie migdałowe)

Szczypta gałki muszkatołowa

1-2łyżeczki suszonych pomidorków z czosnkiem niedźwiedzim

Sól, pieprz do smaku

1-2 szklanki startego sera parmezan

łyżeczka mała klarowanego

1łyżka bezglutenowej bułki tartej ( u mnie kukurydziana)

 

Wykonanie:

W dużym garnku zagotuj osoloną wodę. Kalafiora i brokuł umyj i podziel na różyczki. Do gotującej wody włóż warzywa. Po około 2 min. wyciągnij łyżką cedzakową pierwszy brokuł, a następnie po dalszych 3min. kalafior. Warzywa maja się tylko właściwie zblanszować.

Różyczki naszych warzywnych kwiatów układamy w naczyniu żaroodpornym wcześniej posmarowanym masłem klarowanym i posypanym bezglutenową bułką  tartą.

Do garnuszka wbijamy jajko od szczęśliwych kur, dodajemy mleko roślinne i mieszamy. Dodajemy gałkę muszkatołową, sól i pieprz do smaku.

Tym przygotowanym sosem polewamy nasze warzywa, posypujemy serem parmezanem i na końcu suszonymi pomidorkami z czosnkiem niedźwiedzim. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 180 st. na około 20min.Kiedy ser i sos zapieką się podajemy ze świeżą pietruszka bądź kolendrą.

Smacznego

 

 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *