Wzmacnianie odporności przez ruch.

Piąty dzień. Wzmacnianie odporności przez ruch.🏂🧘‍♀️🚶‍♀️🚴‍♂️
Często w zimie nie uprawiamy żadnych sportów. Nasz organizm staje się ociężały i ospały. Dlatego tak ważne jest żeby zacząć nasze przewietrzanie organizmu od ruchu.
Wiem, wiem aktywność fizyczna na początku wiosny to u niektórych ostatnia rzecz, na którą ma się ochotę. To trochę taki nasz wewnętrzny leń podpowiada ,że jeszcze nie dzisiaj ,nie teraz, bo pada, wieje i takie tam.🙂
Ale nasza aktywność fizyczna jest bardzo ważna. Odgoni nasze zmęczenie i ospałość zimową. Dotleni i oczyści nasze płuca, przez co nasz mózg będzie lepiej pracował i cały nasz organizm, a hormon szczęścia serotonina wprawi nas w radosny nastrój.
Nie musimy wszyscy rzucać się do jakiś wielkich treningów. Możemy robić to stopniowo zaczynając od codziennych spacerów chociaż 15 min. ,pracy w ogródku lub balkonie, zabawę z dziećmi w parku, spacer z psem, może to być jazda na rowerze, jak tam komu w duszy gra. Ważne żeby to był ruch na świeżym powietrzu to on najbardziej dotlenia i oczyszcza mając na uwadze, że nie spacerujemy w centrum miasta gdzie właśnie ogłoszono przekroczenie norm i smog jest tak wielki, że pozostaje zostać nam w domu lub wyjechać za miasto🙂
Ale każdy ruch jest dobry i w parku i na siłowni czy na sali z jogą. Wzmacnia nasz organizm, pobudza krążenie i poprawia humor🙂
Pamiętaj ruch ma być przyjemnością a nie wyzwaniem. Jeżeli bardzo mało się ruszałaś w zimie zacznij po prostu od spaceru w lesie, parku, gdzie możesz. Możesz mieć szybsze czy wolniejsze tempo spaceru, byle byś była uśmiechnięta i miała możliwość obserwacji co dzieje się w przyrodzie na około Ciebie. Jak się zmienia i budzi do życia. Możesz zaprosić na spacer swoich bliskich, pójść z psem. Możesz wziąć kijki do nordic walkingu i poczuć jak fajny jest to sport.
Dla mnie zbawienna jest joga, którą ćwiczę przez cały rok codziennie rano i dwa razy w tygodniu popołudniami. Mam to szczęście, że mam wspaniałego nauczyciela jogi Agatkę, która potrafi w magiczny i jedynie jej chyba znany sposób spowodować, że wychodząc z zajęć myślę; o jutro to się nie ruszę, ale po przebudzeniu nic mnie nie boli, a wręcz przeciwnie wstaję pełna energii mam ochotę na poranną jogę i ćwiczę sama. W zimie to też narty, w lecie pływanie.
Ale teraz motywuje się do spacerów.
Staram się by były stałym elementem mojego dnia choć 10-15min.
Na pewno prawdą jest, że przez ruch oczyszczamy organizm, pobudzamy nasze ukrwienie przez co nasze organy działają sprawniej, wzbudzamy pozytywną energię do życia. I jeszcze jedno w naszej chorobie Hashimoto jeżeli ktoś chce poczuć się lepiej, musi rozruszać swój metabolizm.
A nie ma nic lepszego w tym względzie jak ruch.
Napiszcie jak organizujecie sobie Waszą aktywność fizyczna w wolnym czasie i czy może jest to dla Was duże wyzwanie, zwłaszcza wiosną?

Dodaj komentarz

Block

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X