Magiczny czarny bez ,fascynujący smak syropu!

Od dawna  ciekawił mnie czarny bez. Pamiętam jako dziecko babcia zawsze pomijała go w swojej kuchni i twierdziła ,że nie jest zdrowy ponieważ zawiera jakieś substancję trujące. Coraz częściej na forach można znaleźć różne przepisy  wykorzystujące  tą roślinę. Minie zainspirował ostatnio spacer na piękną łąkę , na którą zabrał mnie mój mąż. Zbieraliśmy   koszyczki rumianku aby zapewnić sobie odpowiednie zbiory tego tak drogocennego zioła, gdy nagle mój wzrok przykuł pięknie jeszcze kwitnący czarny bez o bajecznie ulatniającym się zapachu. Oderwałam się od zbioru rumianku i nazbierałam w zamian całą torbę pięknych, białych, delikatnych baldachów kwiatowych czarnego bzu. Po powrocie do domu  odszukałam na blogu Agnieszki Maciąg przepis na syrop z czarnego bzu.

Oczywiście jak to ja trochę go zmodyfikowałam ,dodałam mniej cukru, miętę cytrynową i tak naprawdę wyszedł sok, który w połączeniu z wodą i kostkami lodu jest pysznym napojem na słoneczne dni.

Nie wiem czy wiecie ale czarny bez od dawna był znany i ceniony  w lecznictwie ze względu na szerokie zastosowanie. Właściwości lecznicze mają zarówno kwiaty, jak i owoce bzu czarnego.  Ponieważ zawierają toksyczne substancje – sambunigrynę i sambucynę( i tu Babcia miała rację ) nie należy ich spożywać bezpośrednio na surowo.  Związki te ulegają rozkładowi dopiero pod wpływem gotowania lub suszenia.

Czarny bez  posiada cenne, unikalne składniki. Jest między innymi bogaty w witaminy i minerały. Znajdziemy  w nim: beta karoten, witaminy A, B1, B2, B3, B6, C oraz potas, wapń, magnez, sód, fosfor, sód. Poza tym czarny bez zawiera pierwiastki śladowe: żelazo, miedź, mangan i cynk, flawonoidy i kwasy fenylowe, garbniki oraz pektyny.

Dzięki tym związkom  działa przeciwzapalnie, moczopędnie i rozkurczowo. Dzięki rutynie ma także właściwości wzmacniające ściany naczyń krwionośnych. Działa wykrztuśnie, napotnie, wzmacnia odporność, uśmierza ból(szczególnie głowy),działa oczyszczająco, łagodzi stany zapalne skóry, przyspiesza przemianę materii.

Bez czarny łączono z magią. Uważano go za drzewo, które jest osią świata ,która łączy świat podziemny ze światłem słonecznym .Jedni traktowali go jako potężną roślinę ochronną, inni zaś uważali, że należy się go obawiać. A dzisiaj wykorzystujemy go coraz częściej w naszej kuchni ciesząc się jego fenomenalnym smakiem i zapachem.

Składniki:

30 szt. baldachów kwiatu czarnego bzu

sok wyciśnięty z 3dużych cytryn

1,5 litry wody

600 gr cukru

3 gałązki mięty cytrynowej

Wykonanie:

Kwiaty oddziel od łodyżek. Następnie zalej je wrzątkiem i odstaw w chłodne miejsce, ja odstawiam na całą noc. Następnie przecedź, dodaj cukier, sok z cytryny, miętę ,wymieszaj i podgrzej (cukier musi dokładnie się rozpuścić).  NIE gotuj , jedynie doprowadź do wrzenia ,wrzący przelej do wyparzonych słoiczków .Zakręć, słoiczki postaw do góry dnem i odwróć dopiero gdy zupełnie ostygną. Nie wymagają już pasteryzowania.

SMACZNEGO🙂

Dodaj komentarz

Block

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X